Jak połączyć meble z PRL-u, lat 90. i współczesne bez chaosu?
Lubisz odważne połączenia i wnętrza, które wymykają się schematom? Postaw na styl eklektyczny zestawiający ze sobą elementy z różnych epok, kontrastowe kolory, wzory i materiały, tworząc z pozoru nieoczywiste, a jednak harmonijne kompozycje. Kluczem jest umiejętne połączenie różnorodnych inspiracji w spójną i uporządkowaną całość.
Eklektyzm w pigułce
Eklektyzm nie oznacza chaosu, lecz kontrolowane mieszanie różnych epok, stylów i trendów, które przy zachowaniu odpowiednich proporcji tworzą harmonijną całość. Jego istotą jest odejście od podporządkowania wnętrza jednemu nurtowi i swobodne łączenie pozornie odległych elementów, tradycyjnych z nowoczesnymi, prostych z dekoracyjnymi, a także inspiracji pochodzących z różnych kultur. W stylu eklektycznym nie ma sztywnych reguł ani jednej obowiązującej palety barw, jednak wszystkie elementy powinny ze sobą współgrać.
Charakterystyczne jest zestawianie różnorodnych wzorów i faktur, np. luksusowego aksamitu z szorstką wełną, łączenie mebli vintage ze współczesnymi dodatkami, wprowadzanie dzieł sztuki, antyków czy dekoracji inspirowanych różnymi kulturami. Ważną rolę odgrywa również kolorystyka, gdzie neutralne barwy mogą sąsiadować z bardziej wyrazistymi tonami, tworząc ciekawy kontrast.
Jak stworzyć eklektyczne wnętrze
Urządzając wnętrze w stylu eklektycznym, warto przede wszystkim znaleźć wspólny mianownik dla różnorodnych elementów, dzięki któremu aranżacja będzie wyglądała na przemyślaną, a nie przypadkową. Dobrym punktem wyjścia jest wybór dwóch lub trzech bazowych kolorów, które pojawią się na ścianach, dywanie czy dodatkach i stworzą neutralne tło dla bardziej wyrazistych akcentów. Mogą to być uniwersalne odcienie bieli, beżu czy szarości, przełamane mocniejszymi barwami, wzorami lub tapetą na jednej ze ścian. Warto również powtarzać wybrane detale, np. mosiężne wykończenia lamp, nóg mebli czy ram obrazów, a przy łączeniu różnych gatunków drewna zadbać o to, aby ich zestawienie wyglądało na zamierzone.
Eklektyczne wnętrze najlepiej oprzeć na jednym dominującym stylu, który uzupełnią elementy pochodzące z innej estetyki, przykładowo nowoczesny salon można przełamać fotelem vintage, lampą retro czy dodatkami inspirowanymi stylem glamour. Dobrze sprawdza się także zasada proporcji 80/20, zgodnie z którą większość aranżacji pozostaje utrzymana w jednej stylistyce, a około 20% stanowią mocniejsze akcenty z innej epoki lub nurtu. Nie należy przy tym bać się łączenia różnych wzorów i faktur, jak patchworkowych foteli czy etnicznych dywanów. Ciekawy efekt daje również zestawianie starych mebli z nowoczesnymi, np. drewnianego stołu z industrialnymi krzesłami.
Ważną rolę odgrywają dzieła sztuki i dekoracje, które można zestawić w efektowną galerię ścienną, łącząc różne formaty, kolory i style ram. Aby jednak różnorodność nie przerodziła się w zagracenie, warto pozostawić w pomieszczeniu trochę wolnej przestrzeni i ograniczyć liczbę drobnych bibelotów. Zamiast wielu niewielkich dekoracji lepiej stworzyć jedną większą, przemyślaną kompozycję, a w pomieszczeniu wyznaczyć główny punkt odniesienia, wokół którego zostaną rozmieszczone pozostałe elementy. Najbezpieczniej łączyć nie więcej niż dwa style, np. loftowy z retro albo skandynawski z boho, choć eklektyzm daje również możliwość odważniejszych eksperymentów. Kluczem jest zachowanie równowagi.